Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi czecho z miasta Bielsko-Biała. Przejechałem z bikestats.pl 16353.92 km w tym 1871.20 w terenie. Przed rejestracją na tym portalu przejechałem 15363 km (w latach 2003-2008). Jeżdżę z prędkością średnią 17.49 km/h.
o mnie
moi znajomi(21)
moje rowery:
Kelly's Magic (aktualny)
Kelly's Quartz (poprzedni)

Sezon 2014
baton rowerowy bikestats.pl Sezony 2009-2013
button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

zaliczgmine.pl

button stats zaliczgmine.pl
free counters
Dane wyjazdu:
77.82 km 16.70 km teren
04:51 h 16.05 km/h:
Maks. pr.:48.28 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal

Skrzyczne

Niedziela, 10 października 2010 · dodano: 10.10.2010 | Komentarze 4

Każda ładna niedziela może być taką ostatnią w tym sezonie. Nie wiadomo jak to będzie dalej z tą pogodą. Postanowiłem więc wybrać za cel wycieczki coś ciekawego i padło na Skrzyczne (1257 m npm). W tym roku nie byłem jeszcze na rowerze na takiej wysokości. Ponieważ nie jestem aż tak wytrawnym góralem jakbym chciał (już nie te lata) wybrałem tradycyjnie najłatwiejszy podjazd od strony Lipowej. Do Lipowej dotarłem przez Wilkowice i Buczkowice (boczne drogi) a dalej już szosą przez Godziszkę i Słotwinę. Następnie pojechałem przez Ostre Doliną Zimnika a na rozwidleniu skręciłem w prawo wzdłuż Malinowskiego Potoku.

Dolina Malinowskiego Potoku © czecho


W drodze na Skrzyczne © czecho

Fajnie się jechało przy tak pięknych widokach. Polska złota jesień zawitała na dobre w Beskidy. Żal tylko tych wszystkich wyciętych drzew. Poniżej zamieściłem dwa zdjęcia zrobione w odstępie roku. Dla spostrzegawczych, znajdź kilkadziesiąt szczegółów różniących te dwie fotki. Nagroda niestety nie jest przewidziana.

4 pażdziernik 2009 - był las © czecho


10 październik 2010 - i nie ma lasu. © czecho

Po dotarciu na szczyt mogłem podziwiać widoki przy pięknej słonecznej pogodzie, chociaż powietrze nie było tak krystalicznie czyste na horyzoncie jakby się tego chciało.

Widok ze Skrzycznego © czecho


Jeszcze jeden widoczek. © czecho

Dodatkową atrakcją były paralotnie, częsty widok nad stokami Skrzycznego.

Przed startem © czecho


Ptakom podobni © czecho


Tłok na niebie © czecho

Po udokumentowaniu fotograficznym swojego pobytu na szczycie nadszedł czas na powrót.

Szczyt Skrzycznego (1257 m npm) © czecho

Ponieważ późno wyjechałem z domu a słońce zachodzi coraz wcześniej postanowiłem wracać tą samą drogą. Robiąc po drodze jeszcze kilka fotek zastanawiałem się nad kupnem lustrzanki oraz jak można takie coś wozić wygodnie na rowerze.

W drodze powrotnej © czecho


Złoto na drzewach © czecho

W drodze powrotnej odbiłem w prawo zjeżdżając do Łodygowic skąd przez Wilkowice wróciłem do Bielska.
Kategoria wszystkie, 2010



Komentarze
czecho
| 21:59 niedziela, 10 października 2010 | linkuj niradhara: Dzięki. Za dawnych czasów (czyt. analogowych) zdjęcia zawsze robiłem lustrzankami a cyfrowego kompakta kupiłem tylko ze względu na wygodę w czasie wycieczek rowerowych. Do tej pory przez sentyment nie pozbyłem się całego starego sprzętu ale teraz to już czasy lustrzanek cyfrowych.
k4r3l: raz już jechałem ten odcinek ale w sierpniu. Przy tej pogodzie i barwach jesieni na pewno widoki byłyby piękne.
Kajman: Zawsze w górach, w terenie wybieram najłatwiejsze podjazdy i zjazdy :) Na szosie bywa już czasami odwrotnie.
Kajman
| 21:21 niedziela, 10 października 2010 | linkuj "Nie jestem aż tak wytrawnym góralem jakbym chciał (już nie te lata)"

Dobre:)
Super wycieczka:)
niradhara
| 20:35 niedziela, 10 października 2010 | linkuj Robisz bardzo piękne zdjęcia i bez lustrzanki!
Serdecznie pozdrawiam :)
k4r3l
| 20:08 niedziela, 10 października 2010 | linkuj słuszna wycieczka! szkoda, że nie miałeś czasu by trochę przejechać się po grzbiecie w kierunku Malinowskiej Skały - to bardzo przyjemny i widokowy odcinek :) pozdr!
Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz dwa pierwsze znaki ze słowa ibezm
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]